Wilki, psy i ludzie

W literaturze i mediach wciąż pokutuje wizerunek wilka jako bezwzględnego agresora, który kłami i pazurami wymusza posłuszeństwo. Badania, na podstawie których wyciągnięto takie wnioski, opierały się na obserwacji nieznających się wilków trzymanych w zamknięciu. Tymczasem funkcjonowanie stada, będącego najczęściej grupą rodzinną, opiera się w naturze na zupełnie innych zasadach niż siła i dominacja.

Warunki, na jakich aspirujący do bycia przywódcą stada wilk może objąć pozycję lidera, są złożone i nie wynikają, wbrew pozorom, z jego agresywnego nastawienia i fizycznej siły. Owszem, często jest to osobnik większy i silniejszy niż inne, jednak ma to znaczenie czysto praktyczne – wilczy lider to nie „jednopalczasty” szef, wskazujący pazurem co jest do zrobienia. Jest pierwszym, który poluje, pierwszym który broni stada i na ogół tym, który przeciera szlak brnąc w śniegu. Wilczy lider to przywilej i odpowiedzialność w jednym.

Statystycznie, na podstawie 449-godzinnych obserwacji prowadzonych w Parku Narodowym Yellowstone, wilki alfa w 64% przypadków inicjowały przemieszczanie się stada, w 71% szły na szpicy idącej watahy i w 70% rozpoczynały inne nowe aktywności. W dużych watahach część zadań lidera wykonywały wilki będące niżej w hierarchii – wilk alfa czasami ustępuje miejsca swoim mniej doświadczonym pobratymcom, aby sami nabierali wprawy w przewodzeniu. Mimo tego, że każdy wilk w stadzie ma swoje miejsce, rolę i odpowiedzialność, musi być gotowy poprowadzić stado, jeśli będą tego wymagać okoliczności – najwyższym priorytetem jest przetrwanie stada, a to jest możliwe tylko z silnym, mądrym i doświadczonym przywódcą.
Hierarchia w wilczym stadzie ma zaznaczoną, jednak dość płaską strukturę. W naturze rzadko obserwuje się zachowania agresywne i dominacyjne w ramach watahy. Wilki są nastawione na współpracę i realizację wspólnych celów, przedkładając je ponad indywidualne korzyści. Dzięki umiejętności kooperacji i rozwiniętemu systemowi komunikacji, są jednymi z najlepszych myśliwych w świecie zwierząt.

Psy – dalecy krewni wilków – również korzystają z ich spuścizny, jednak w ich zachowaniu zaszło wiele zmian. Część z nich jest skutkiem tego, iż w wyniku udomowienia przestały żyć w watahach, a to osłabiło w psach siłę wilczej wspólnoty i zmieniło priorytety. Pozostałe różnice są skutkiem zmian w fenotypie (w uproszczeniu – w genach i zachowaniu), wynikających z doboru osobników do rozmnażania. Zatarliśmy nieco geny wilczych myśliwych, a dodaliśmy inne umiejętności, takie jak pilnowanie stad, ciągnięcie sań, tępienie szkodników czy tropienie i aportowanie zwierzyny. Psy zachowały natomiast wilczą uważność i ciekawość świata, umiejętność przewodzenia i nastawienie na realizację celu.

Pierwsze relacje człowieka z wilkiem zaczęły tworzyć się ok. 30 tys. lat temu. Prawdopodobnie – na przestrzeni wielu pokoleń ludzkich i wilczych – obie strony zaczęły zauważać korzyści przebywania blisko siebie: ludzcy myśliwi podążając za wilkami znajdowali zwierzynę, wilki zaś korzystały z pozostawionych w pobliżu ludzkich siedzib przypadkowo bądź celowo resztek pożywienia. Zdaniem antropologów gdyby nie udomowienie wilka, rozwój naszej cywilizacji do obecnego poziomu nie byłby możliwy. Pies stał się kompanem do polowań, siłą pociągową ułatwiającą koczowniczy tryb życia, pasterzem, obrońcą i stróżem, a z czasem również towarzyszem zabaw, źródłem ciepła w zimowych miesiącach, zwierzęciem towarzyszącym w terapii i edukacji, ratownikiem, przewodnikiem osób niepełnosprawnych. Psy, dzięki swojemu węchowi, potrafią w próbkach laboratoryjnych wskazywać obecność komórek nowotworowych, odpowiednio wyszkolone uprzedzają szczekaniem o nadchodzącym ataku padaczki, pracując dla policji i wojska wykrywają niebezpieczne substancje. Psy są także jednym z nielicznych gatunków, który potrafi odczytywać emocje człowieka – na nasz śmiech odpowiadają swoją radością.
Ścieżki człowieka i wilka zbiegły się w jedną.

OPINIE

Bardzo wiele elementów bardzo przydatnych do wykorzystania od JUŻ. Metody pracy z psami jako wartościowa inspiracja do pracy z ludźmi.

Bardzo fajny, inspirujący pomysł - udział psów w szkoleniu. 100% przełożenia na realia naszej firmy.

Bardzo dynamiczny, ciekawy, interesujący sposób prowadzenia szkolenia. Psy jako odbiorcy informacji to świetny pomysł.

Prowadzący nic nie narzucał. Nie oceniał. Uczestnicy czuli się bardzo swobodnie. Pierwszy raz uczestniczyłam w szkoleniu z psami - bardzo ciekawe doświadczenie.

Praktyczna wiedza dostosowana do odbiorców i sytuacji w firmie. Na początku dość kontrowersyjne porównanie ludzi do psów, lecz miało to swój głębszy sens i było przydatne. Analogie łatwo trafiały i zostawały w pamięci.

Praktyczna wiedza dostosowana do odbiorców i sytuacji w firmie. Na początku dość kontrowersyjne porównanie ludzi do psów, lecz miało to swój głębszy sens i było przydatne. Analogie łatwo trafiały i zostawały w pamięci.

Bardzo nowatorskie podejście, porównanie pracy z ludźmi w zespole z pracą z psami. Nigdy bym się tego nie spodziewał, że jest tak wiele analogii….

Szybki kontakt
Piotr Stefaniak
CEO & COACH
+48 668 582 749
pstefaniak@pierwszywilk.pl
Adres biura:
ul. Przykładowa
22-222, Warszawa